Niestety ostatnio ciągle mam późny shift ale po kilkunastu tygodniach zaczynam powoli dostrzegać małe plusy
Dziś wychodząc z pracy musiałam zrobić zdjęcie jak fabryka się fajnie prezentuje
Dzisiaj kilka fotek z sobotniego wypadu do Lednic ( ok 60km od Brna).
Wycieczka bardzo udana dzięki towarzystwu pewnej Młodej Pary i Swiadków, którym mój mąż cykał fotki ślubne.
… a ja cieszyłam się pięknym otoczeniem i wesołym towarzychem
Bardzo się cieszę, że dzięki wizycie znajomych udało nam się w końcu wybyć za Brno i pozwiedzać.
A na koniec bonusik- My
Może jeszcze jutro coś dodam, a całej wesołej ekipie dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy ponownie
Koleżanka uświadomiła mi, że to już 6 miesięcy w Brnie.
Przez ten czas wiele się zdarzyło,dużo nauki i wyzwań ale z lekką ręką mogę powiedzieć, że to najlepsza decyzja pod bardzo wieloma względami.
Przede wszystkim praca i szefostwo to porównanie „niebo a ziemia.”
Typ pracy całkiem inny niż poprzednio ale dobrze się w tym czuję,mam fajny team,poznałam super fajnych ludzików i na chwile obecną nie wyobrażam sobie pracy w innym miejscu.
A samo Brno kooocham! Jeszcze z poprzednich lat miałam ogromny sentyment do tego miasta dlatego ciesze się, że tu jestem.
Kilka dni temu miałam okazje pospacerować nocą po Brnie i ma ono dla mnie taki niesamowity klimat.
Mam nadzieję, że uda mi się namówić męża na jakieś nocne fotki póki jest ciepło.
A przy okazji takiej miesięcznicy koniecznie muszę podziękować mężowi za pomoc i wsparcie w pierwszych miesiącach nowej pracy :*
Kolejny rozdział w życiu zamknięty, zaczyna się nowy
Koniec z pracą w urzędzie i to z tego chyba się najbardziej cieszę ;p
Od soboty jesteśmy w Brnie,mieszkamy w pięknej zielonej okolicy z mnóstwem szlaków na dudikowe spacerki
Od niedzieli zostaliśmy z Panem D. sami więc przyzwyczajamy się do nowego lokum,zwiedzamy okolice i odwiedzamy znajomych
A tu mały załącznik-nasz widok z balkonu
Maj to ponoć najpiękniejszy miesiąć,ale chyba nie w Polsce :/
Zycie stało się jednostajne ,nic się nowego,ciekawego nie dzieje, w pracy totalna monotonia, a czas tik -tak,tik- tak…
Zła pogoda utrzymująca się przez dłuższy czas tylko uświadomiła mi,że prócz dłuższego spaceru z psem (przy dobrej pogodzie) mało z życiem robię.Dlatego zbieram się w sobie i postanawiam wprowadzić zmiany!!! Wiąże się to przede wszystkim z mobilizacją własnej osoby ale mam nadzieję, że dam radę zrealizować swoje plany
Postanowienie nr 1: dla własnego użytku nauczyć się obługi photoshopa.
Myślałam, że jest to łatwiejsze ale chyba jestem odporna na wiedzę :/ tutaj kilka fotek którymi się bawiłam w weekend.
Dolina Chochołowska 07.2007r
Brno 10.2007r
Fotek obrobiłam kilka,zajęcie mnie zaintrygowało ale jak narazie zadowolona jestem z pierwszej fotki którą tu dziś dodałam
wkońcu nie od razu Kraków zbudowano, a ja mam najlepszego,osobistego,darmowego nauczyciela w postaci męża.