Miniony tydzień mimo wszystko zaliczam do udanych,spędziłam naprawde fajnie czas
Zaczynając od zeszłej niedzieli tzn.18.09.10 Jesienna wystawa kwiatów w WPKiW było cudnie,wszystko wkoło było piękne i to było to co kocham – rośliny małe, duże, letnie, zimowe, zielone i kolorowe
Nie mogłam się oprzeć i oczywiście musiałam coś nabyc drogą kupna, tym razem była to Cytryna skierniewicka, a teraz czekam na owoce hihi
Tak się pięknie złożyło, że czwartek miałam wolny więc wybrałyśmy się z mamą na Sląską Giełde Kwiatową w Tychach. Oj tam to kilometrów zrobiłyśmy
Teoretycznie pojechałyśmy po towar do strojenia auta ślubnego w sobotę, ale jakieś drobnostki cieszące oczy też kupiłyśmy
No, a wczoraj stroiłyśmy z mamą wspomniane auto ślubne.Ja patrzałam jak mama tworzy i uczyłam się bo to coś co poza fotkami bardzo chcę robic.Pomysł wystroju nie był nasz,ale w końcowym efekci nawet wyglądało to gustownie
A tu efekty
mama w żywiole
Jak widać warunki profesjonalne
ale bardzo chciałabym to zmienić ;p













