Zostałam ciocią ślicznego chłopczyka – Adika
Archive for Czerwiec, 2010
Na dobre i na złe
Dla każdego coś miłego
Mąż szaleje na koncercie metalowym, a ja mam dla odmiany ciszę i spokój
Zakończyłam dziś sezon wiosenny na balkonie i rozpoczęłam letni.Odwiedziłam pobliskie ogrodnictwo,myślałam że spędzę tam góra 15min bo przecież jechałam po pelargonie ale kwiatki to jest to co Wiola lubi najbardziej
i tak chodziłam,chodziłam ok. 40min. tylko przebierałam w tych doniczkach i tak się nazbierała niezła sumka, ale czasem należy mi się coś od życia.Kwiatki długo będą cieszyć moje oczka i przyjemnie z nimi obcować siedząc z kubkiem kawki.
ten kwiat to chyba Dalia
A tu fotka nieostra,ale wrzucenie jej tutaj to jedyny sposób żeby mama powiedziała mi jak się nazywa to cudeńko.To jak?
tu mój najszliczniejszy kwiatuszek
Nio ale żeby nie było, że tylko przyjemności to ogórki też się już kiszą hihihi
Podsumowując:dzień udany,grzebanie w ziemi sprawia mi ogromną frajdę
mąż pewnie wróci zachwycony łomotem ;p i wszyscy happy, a to najważniejsze
Ciężki dzień
Dzień był ciężki,długi i męczący :/ Najpierw nocne koszmary które siedziały mi w głowie przez cały dzień,potem koszmar w pracy. Dowiedziałam się,że należy dbać wyłącznie o swoją dupę i że bliscy znajomi wcale nie są tacy bliscy.
Dobrze,że dni są teraz takie słoneczne,można wolny czas spędzić na działce lub balkonie co też uczyniłam
Uhonorowaniem całego dnia były zakupy, udane zakupy
Fotki którą dziś zamieszczam zostały zrobione na pierwszym spacerku z moim osobistym aparacikiem, jakieś 2 tyg. temy.
moje chłopaki
Ta Pani dzielnie mi pozowała,była pomysłowa i cierpliwa
Słomiana wdowa
Od wczoraj zostaliśmy z Dyziem sami na włościach,mąż się kursuje w Wawie przez 5 dni.
Wczoraj było sprzątanie dziś relaksowanie
Siedzimy sobie z kubkiem kawki na balkonie,patrzymy na zachód słońca i słuchamy śpiewu ptaszków-idealnie!
Dzień nie zapowiadał się najlepiej po „dywaniku” w pracy, ale rozeszło się po kościach i zaliczam go do udanych
Czas udać się z piszczącym na dwór,boroczeka wyraźnie tęskni za swoim guru, a więc siurek,chwila zabawy i do wyrka.Jutro kolejny dzień pracy,sprzątania itp itd :/








