RSS
 

Niedzielnie

25 kwi

Od niepamiętnych czasów wybraliśmy się tak poprostu całą „rodzinką”  na spacer do lasu.Było przyjemnie,ciepło i wesoło ;)

Bardzo się cieszę,bo od dawien dawna nie było czasu żebym mogła się z mężem wybrać na zwykły spacer i żeby był czas poprostu dla nas,dlatego jestem happy i dobrze się czuję  :)

A u foteczka z kolejnych elementów tresurki Dyziolka :) )

Mało brakowało, a mielibyśmy drugiego psiaka.
Przypadkiem trafiliśmy  na kolejną akcję SOS dla zwierząt (skąd zabraliśmy Dyziolka) i urzekła nas suczka,troszkę większa od Dyzia.

Sunia byla cudna,miała tak błagający o miłość wzrok ;( Do teraz mam wyrzuty sumienia, że musieliśmy odejść bez niej, ale tego spojrzenia nie zapomnę i ze łzami w oczach ją wspominamy.

 

Leave a Reply