Biorąc pod uwagę dzisiejszą pogode i to, że znów z minuty na minute robi się chłodniej, wróciłam wspomnieniami do wakacji w Wenezueli gdzie klimat jak dla mnie był wprost idealny.
Oglądając te fotki robi mi się od razu cieplej pod względem fizycznym ale przede wszystkim, cieplutko na serduszku ponieważ w Ameryce Południowej byliśmy w 2008r w podróży poślubnej, dlatego tak wiele wspomnień,cudnych i niezapomnianych przeżyć za które dziękuję Ci Kochanie :*
Juangriego Margarita Island
Fotka zrobiona na jednej z wycieczek-Jeep Safari/Romantyczny zachód słonka
KOLIBRY
A tutaj jak dla mnie widok unikatowy Kolibry, cudne, małe ptaszki o niesamowitej osobowości i budowie.
Nio, a tu pełne miłości serducho „wyryte” kijem przez mojego męża w gorącym piasku Isla Margarity
Muuua!
Zdjęcia z tej podróży pewnie jeszcze wiele razy zagoszczą na finezji, wkońcu jak dotąd to podróż życia



adrian
17 lutego 2010 at 09:14
Było świetnie
Wiola
17 lutego 2010 at 22:03
może to kiedyś powtórzymy Misiu?