To pierwszy wolny weekend od miesiąca!Skończyliśmy roznosić decyzje, a więc czas ruszać w góry- KORBIELóW-HALA MIZIOWA-PILSKO-wracamy w nd wieczorem
Miłego!
Archive for Luty, 2010
Wolny weekend!
Małe radości
Każdy ma swoje małe radości, moimi są m.in. kwiatki, a przede wszystkim storczyki.
Dziś nabyłam kolejne cudeńko, koloru hm tygrysi wrzosowy.Okaz jest piękny!Niestety nie mam w domku jeszcze miejsca żeby moje storczyki mogły w pełni prezentować swoje wdzięki ale pracuję nad tym bo sztuk przybywa,a liczę na to, że kolekcja się powiększy
Phalaenopsis
Kwiatki zawsze poprawiają mi humor,nawet ten najgorszy są w stanie polepszyć
Mała rzecz,a cieszy ;)
Ah! Cóż może zdziałać nowa torebka
od razu człowiekowi lepiej się żyje i świat jest pięknejszy
Dzień minął niespodziewanie dobrze i zakończył się fajną kolacjką-dietetyczną ma się rozumieć hihihi / więcej na blożku męża.
Czas zacząć wkońcu dzielić się z Wami tym co kocham czyli GÓRY!
Dziś skromnie, bo już późno ale wrzucam foteczkę z pierwszego wspólnego szczytu z Korony Gór Polski-Czupel (07.02.2010)
Czupel 933 m n.p.m.
Wypad miał być raczej spacerkiem niż ciężkim zdobywaniem szczytu liczącego zaledwie 933m n.p.m. ale było inaczej,śniegu za kolana,mroźny wiatr i dosyć strome podejście jednym słowem nie było tak lajtowo.Najbardziej podziwiam Dyzia,boroczek śniegu miał po samą brode,jajka brodziły w zaspach, ale nawet to nie przeszkadzało mu biegać tam i z powrotem
Po 3h marszu nawet banan był dla niego przysmaczkiem (na codzień nie lubi).
bez komentarza
Czas dla siebie. Wow!
Po całym dniu latania z decyzjami podatkowymi i sprzątaniu,nareszcie mi też należy się coś od życia- chwila dla siebie przy świetnej lekturze z kawalątkiem, no może kawałkiem jabłecznika własnej produkcji
Mnnniam!
Ta dobra lektura to „KOBIETA na krańcu ŚWIATA” autorstwa Martyny Wojciechowskiej.
Książka zawiera 8 reportaży podróżniczych, opisuje fascynujące historie kobiet z różnych części świata, ich zwyczaje,stosunki międzyludzkie,warunki bytu.
Dotychczas zapoznałam się z genialnymi fotografiami w książce, nio ale to National Geographic oni zawsze mają foty I klasa!
Co do Martyny to mój ideał kobiety w sumie pod każym względem, taka „baba z jajami” większymi niż większość facetów.
… już po kilku stronach stwierdzam, że książka jest świetna i idealnie nadaje się na zimowe dni, a przede wszystkim poprawę humoru!
Więcej na temat mojej osobistej recenzji pojawi się na dniach
Miłego wieczorku Miśki!
Podziwiam i szanuję!
„Była godzina 14.30 dnia 17 lutego 1980 roku,gdy Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy stali na wierzchołku najwyższej góry naszego globu, na wysokości 8848 m”
Biorąc pod uwagę, że dziś jest 30 rocznica zimowego wejścia na Mt.Everest i to, że ostatnio mieliśmy okazję uczestniczyć w Festiwalu Górskim Wońdoł Challenge na którym jednym z głównych gości był Pan Wielicki postanowiłam nie odmawiać sobie dodania tego zdjęcia mimo oryginalnej jakości i kadru ;p
Krzysztof Wielicki (pan z lewej)
Podziwiam i szanuję tego PANA!
Na festiwalu byli ciekawi goście oraz wiele ludzi którzy tak jak my kochają góry, ale o tym innym razem, przy innej okazji
Wioska himalaistów-Szczyrk
A tu poprostu ja w wiosce himalaistów,pewnie w prawdziwej nie będę miała okazji być,a ta zrobiona w Szczyrku prezentowała się poprostu bajecznie i z klimatem!
Troszkę tropikalnego klimatu
Biorąc pod uwagę dzisiejszą pogode i to, że znów z minuty na minute robi się chłodniej, wróciłam wspomnieniami do wakacji w Wenezueli gdzie klimat jak dla mnie był wprost idealny.
Oglądając te fotki robi mi się od razu cieplej pod względem fizycznym ale przede wszystkim, cieplutko na serduszku ponieważ w Ameryce Południowej byliśmy w 2008r w podróży poślubnej, dlatego tak wiele wspomnień,cudnych i niezapomnianych przeżyć za które dziękuję Ci Kochanie :*
Juangriego Margarita Island
Fotka zrobiona na jednej z wycieczek-Jeep Safari/Romantyczny zachód słonka
KOLIBRY
A tutaj jak dla mnie widok unikatowy Kolibry, cudne, małe ptaszki o niesamowitej osobowości i budowie.
Nio, a tu pełne miłości serducho „wyryte” kijem przez mojego męża w gorącym piasku Isla Margarity
Muuua!
Zdjęcia z tej podróży pewnie jeszcze wiele razy zagoszczą na finezji, wkońcu jak dotąd to podróż życia
Wspomnienia z dzieciństwa
Biorąc pod uwagę,że to pierwszy wpis na moim osobistym blożku którego głównym tematem mają być ukochane góry, pozwole sobie na odrobinę prywaty i nutkę wspomnień
KLIMCZOK lata 80′
Fotka zrobiona dobre 22 lata temu uhuu ale ten czas leci :/ Na zdjęciu jestem z dziadkiem, który razem z moim tatą zaszczepił we mnie miłość do zdobywania górskich szczytów za co jestem im baardzo wdzięczna :*.
Hm ta fotka nie przedstawia mnie w najlepszym świetle ze względu na krągłości ale i tak uważam, że byłam szłodka
)









